Osiem Błogosławieństw w życiu chrześcijanina.

 

Od wtorku 28 kwietnia kontynuujemy  naszą formację wspólnotową.

Przeszliśmy już przez "wiarę", która jest drogą do miłości, "nadzieję" pomagającą utrzymać się na tej drodze i doszliśmy do "miłości" ogólnie. 
Naturalną kontynuacją będą błogosławieństwa Jezusa.
 One - jak napisał ksiądz Tischner - są pieśnią Boga chwalącego swoje stworzenie.
Są jednocześnie zaproszeniem i wezwaniem do każdego z nas byśmy krok po kroku zobaczyli co kryje się w głębi naszych serc.
Błogosławieni czyli szczęśliwi, kochani i kochający, godni zachwytu swego Stwórcy.
Bóg nie nakazuje: bądź ubogi..., tylko mówi czym się zachwycił, nie potępia ale w pewien sposób zobowiązuje Siebie.
Błogosławieństwa pozwalają na teraźniejszość spojrzeć w perspektywie przyszłości.
Ukazują prawdę o nas, kim jesteśmy i kim możemy się stać dzięki Bożej łasce, mówią o wielkości naszego powołania ale też o naszych aspiracjach,dążeniach,  małości, ograniczeniach, konsekwencjach grzechów.
Błogosławieństwa to forma obietnicy (patrz "wiara"), na którą odpowiedzią jest posłuszeństwo, powierzenie Bogu własnej nadziei.
Ale i Bóg, proklamując Błogosławieństwa składa swoją nadzieję (tajemniczą) w ręce człowieka a to nic innego niż Miłość.
Prośmy o odwagę oddania się tej Miłości, o przyjęcie naszego powołania byśmy mogli być pomocni bliźnim i światu i radować się swoim Bogiem.
 
W każdy wtorek poczynając od 28 kwietnia będzie możliwa do odsłuchania  konferencja o kolejnym błogosławieństwie.  Zaczynamy tradycyjnie od  "Błogosławieni ubodzy w duchu".
Po wysłuchaniu konferencji i przemodleniu rozeznanym Słowem Bożym proponujemy aby zgłębić pytania załączone do naszej cotygodniowej modlitwy,  przeczytać dokładnie,  a następnie wybrać te , które najbardziej cię poruszyły i spróbować je rozważać w danym tygodniu.
 
 
                                                       Owocnej modlitwy - zaczynajmy
 
Tydzień szósty  ( 2 - 9  czerwca )
 

"Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą."

 

On odpowiedział jej: Idź, zawołaj swego męża i przyjdź z nim. Lecz niewiasta odrzekła: Nie mam męża. A Jezus na to: Prawdę powiedziałaś, że nie masz męża. Miałaś bowiem już pięciu mężów, a ten, którego teraz masz, nie jest twoim mężem. Tak więc prawdę powiedziałaś. Wtedy rzekła niewiasta: Panie, widzę, że jesteś prorokiem.  J 4, 16-19

 

                                        Pytania pomocne przy rozważaniu  szóstego   błogosławieństwa:

 

1. Czy moje serce wierzy w miłość Boga ?
2. Czy moje serce wierzy miłości Bożej do mnie?
3. Czy jestem zakochany w Panu Bogu tak, aby stawiać Go na pierwszym miejscu w stosunkach osobistych z ludźmi kochanymi ?
4. Czy mojemu sercu bliskie jest pojęcie miłości przedstawione w Pawłowym Hymnie do miłości ?
5. Jak czyta moje serce, Hymn do miłości św.Pawła ?
6. Wybrawszy jedno określenie miłości z Pawłowego Hymnu...przeczytaj nim w tym tygodniu swoje serce...

 

Tydzień piąty  ( 26 maja - 1 czerwca )
 
 
„Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”
 
 
"[Z kolei zapytajmy braci] jaki z tego pożytek, gdy ktoś twierdzi, że wierzy, ale w rzeczywistości wierze jego wcale nie towarzyszą dobre uczynki? Czy wiara zdoła go zbawić? Jeśli na przykład jakiś brat lub siostra nie mają w co się ubrać lub co jeść, a wy im powiecie: Idźcie sobie w pokoju, ogrzejcie się i najedzcie [gdzie indziej ] do syta – lecz sami nie dacie im nic z tego, co konieczne do życia – to na cóż wszystkie wasze słowa?  Tak tedy wiara, jeżeli nie towarzyszą jej dobre uczynki, martwa jest sama w sobie. Ale może ktoś powie tak: Ty wierzysz, a ja spełniam dobre uczynki. [Otóż odpowiem wówczas:] Pokaż mi, w jaki to sposób twoja wiara może istnieć bez uczynków, bo ja mogę ci pokazać, jak moja wiara przejawia się w dobrych uczynkach. Powiadasz, że wierzysz w istnienie jednego Boga. To bardzo dobrze. Nie zapominaj jednak, że złe duchy również [w to] wierzą, a przecież drżą z bojaźni. Człowieku biedny, czy naprawdę szukasz dowodów na to, że wiara bez uczynków jest martwa? [Posłuchaj więc!] Abraham, ojciec nasz, czy nie dla uczynków został uznany za sprawiedliwego? Czy nie dlatego, że złożył na ołtarzu ofiarnym swego syna Izaaka? Chyba nie wątpisz więc, że wiara współdziała z uczynkami Abrahama i dopiero przez owe uczynki stała się w pełni doskonała. W ten sposób również wypełniło się Pismo, które mówi: Abraham uwierzył Bogu i to właśnie poczytano mu za sprawiedliwość. Dlatego też został nazwany przyjacielem Boga. Tak więc widzicie, że człowiek dostępuje usprawiedliwienia na podstawie uczynków, a nie na mocy samej tylko wiary. A nierządnica Rahab, która naprzód przyjęła wysłanników [izraelskich], a potem inną drogą [potajemnie] wyprawiła ich do domu czyż nie ze względu na swoje uczynki dostąpiła usprawiedliwienia? Jak więc martwe jest ciało bez ducha, tak też martwa jest wiara bez uczynków." Jk 2, 14-26
 
                                               Pytania pomocne przy rozważaniu  piątego  błogosławieństwa:
 

1. Czy wierzysz w moc Bożego Miłosierdzia?

 

2. Jaki jesteś w stosunku do innych ludzi? Czy mogą liczyć na twoją troskę, życzliwość, pomoc czy empatię?

 

3. Jaki jesteś w stosunku do samego siebie? Czy umiesz spojrzeć na siebie i swoje życie oczami Boga z miłością?

 

4. Czy twoja wiara poparta jest uczynkami?

 
 
Tydzień czwarty ( 19 - 25 maja )
 
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni
 
"Z królestwem niebieskim jest tak jak z pewnym gospodarzem, który wyszedł wczesnym rankiem, aby nająć robotników do swej winnicy. Zgodził się z nimi na denara za cały dzień i posłał ich do winnicy. Wyszedł znów około godziny trzeciej i zobaczył innych, jak stali na placu bez zajęcia. Powiedział więc do nich: Idźcie i wy do mojej winnicy, a ja dam wam, co się będzie należało. I poszli. I znów wyszedł około godziny szóstej, potem około dziewiątej, i uczynił podobnie. [Wreszcie] wyszedł około godziny jedenastej i spotkał [jeszcze] innych stojących, i zapytał: Dlaczego stoicie tu cały dzień nic nie robiąc? A oni odpowiedzieli: Bo nas nikt nie najął. Powiedział im tedy: Idźcie i wy do winnicy mojej. A kiedy nastał wieczór, powiedział gospodarz winnicy do zarządcy swego: Zwołaj robotników i wypłać im ich należność, rozpoczynając od ostatnich aż do pierwszych. Przyszli tedy ci z jedenastej godziny i otrzymali każdy po denarze. A gdy potem przyszli pierwsi, sądzili, że otrzymają więcej: ale oni również otrzymali po denarze. A wziąwszy [zapłatę] szemrali przeciwko gospodarzowi, mówiąc: Ci ostatni pracowali tylko jedną godzinę, a mimo to zrównałeś ich z nami, którzyśmy znosili ciężar [całego] dnia i spiekoty. A On powiedział do jednego z nich: Przyjacielu, nie wyrządzam ci krzywdy. Czyż nie zgodziłeś się ze mną na jednego denara? Weź tedy, co twoje, i odejdź! Chcę i temu ostatniemu dać tyle, cotobie. Czyż nie mam prawa rozporządzać moimi dobrami tak, jak mi się podoba? Albo czy wypada, byś ze złością patrzył na to, że ja jestem dobry?  Tak oto ostatni będą pierwszymi, a pierwsi   ostatnimi. "  Mt 20,1-16.
 
 
                                Pytania pomocne przy rozważaniu czwartego błogosławieństwa:
 
1. Czym jest dla ciebie Boża sprawiedliwość, jak o niej myślałeś do tej pory?
2. Ile jest w tobie sprawiedliwości legalistycznej, pragnienia by być w porządku przed Bogiem? Na czym się opierasz w relacji z Nim, na swoich zasługach, czy Jego obietnicy?
3. Jak postrzegasz Boże przykazania? Czy są one dla ciebie przykrym obowiązkiem, ciężarem, ograniczeniem, czy przywilejem dziecka Bożego, źródłem twojej wolności i szczęścia? 
4. Czy jesteś sprawiedliwy wobec samego Siebie, czy starasz się widzieć siebie w prawdzie?
5. Czy doznaną niesprawiedliwość, która pozostawiła rany w twojej psychice, zaważyła na twojej sytuacji życiowej, wybaczasz i nie pielęgnujesz chęci odwetu? Cz potrafisz zostawić to sprawiedliwości Bożej?
6. Czy jako piastujący jakiekolwiek rodzaj władzy (rodzicielskiej, w pracy, w grupie) nie wykorzystujesz tego dla podkreślenia swojej ważności, przewagi, okazji do chwalenia się, uważania się za lepszego?
7. Czy w pragnieniu poprawy sytuacji w zakresie sprawiedliwości społecznej zaczynasz od siebie, swego domu, miejsca pracy?
8. Czy starasz się być sprawiedliwy w ocenie ludzi, sytuacji z którymi się nie zgadzasz? Czy w razie mylnego sądu potrafisz go odwołać, przyznać rację?
9. Czy twoje sposoby na poprawę materialnego bytu, pozycji społecznej są całkowicie uczciwe niezależnie od nadarzającej się sytuacji?
10. Jakie są twoje poglądy odnośnie życia politycznego i społecznego (zbrojeń, sposobu rozwiązywania konfliktów, kary śmierci, dystrubucji dóbr itd.)? Czy zgodne z Ewangelią?
11. Czy wychodzisz, w miarę swoich możliwości, naprzeciw potrzebom (duchowym, psychicznym, materialnym) innych ludzi a zwłaszcza swoich bliskich zgodnie z miłością bliźniego i miłością nieprzyjaciół?
 
 
Tydzień trzeci  ( 12 - 18 maja )
 
                Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
 
"Przyjdźcie do Mnie wy wszyscy, którzy jesteście utrudzeni i uginacie się pod ciężarem, a Ja wam sprawię ulgę. Włóżcie na siebie moje jarzmo i bądźcie podobni do Mnie. Ja jestem cichy i pokornego serca. A wówczas znajdziecie ulgę dla dusz waszych. Moje jarzmo jest słodkie, a brzemię moje lekkie." Mt 11, 28-30 
 
                                        Pytania pomocne przy rozważaniu trzeciego błogosławieństwa: 
 
1. Czy nie reaguję głośno i natychmiastowo na ludzi i sytuacje bez przemyślenia?

2. Czy staram się opanować impulsywność moich reakcji?

3. Czy dochodzę "swego" zdania, nawet mając rację, czy potrafią odczekać, dać szansę komuś przemyśleć, wypowiedzieć się?

4. Czy w moim planie dnia znajduję czas i miejsce na wyciszenie się staram się o stworzenie "strefy ciszy" nawet w warunkach zgiełku i hałasu?

5. Czy potrafię milczeć nawet w czasie niesłusznego oskarżenia?

6. Czy nie upominam się głośno o "swoje prawa", mam postawę "to mi się należy"?

7. Czy umiem słuchać, dać szansę komuś wypowiedzieć się (chodzi o sposób)?

8. Czy umiem akceptować, uszanować inność bliźnich, czyjeś zdanie,

opinię?

9. W czasie działania w grupie, czy daję szansę wypowiedzieć się osobie bardziej nieśmiałej, potrafię poczekać z moją wypowiedzią prośbą, nawet uwielbieniem?

10. Czy nie przerywam komuś wypowiedzi bez wysłuchania do końca?

11. Czy nie zagłuszam głosu Bożego, kiedy mówi do mnie przez drugiego człowieka, sytuacją ? (nawet człowiek, którego uważam za nieżyczliwego).

12. Jak zachowuję się jako człowiek odnowiony w towarzystwie, mój sposób zabawiania innych, żartów, mówienia o innych?

13. Jak wygląda cichość, łagodność w moim życiu rodzinnym, w stosunku do dzieci, współmałżonka?

14. Jak zachowuję się jako człowiek odnowiony w sytuacjach zgiełku, konfliktów codziennego życia?

15. Czy kontroluję swój sposób mówienia?

16. Czy staram się o takie organizowanie życia codziennego, by był czas na skupienie, wyeliminowanie, ograniczenie tego, co przeszkadza temu (głośna muzyka, TV)?

17. Jak rozumiem "posiadanie ziemi”  w znaczeniu duchowym?
 
Tydzień drugi ( 5 - 11 maja )
 
                Błogosławieni, którzy się smucą albowiem oni  będą pocieszeni
 
"Uważaj, byś nie popadł w smutek, który niszczy, / i nie dopuszczaj do siebie czarnych myśli.  
Serce pełne radości oto życie człowieka, / a pogoda na co dzień przedłuża nasze życie. 
Otrząśnij się ze zmartwień, pociesz swoje serce, / uwolnij się od smutków, bo zgubiły już wielu, / a nie przynoszą nikomu najmniejszej korzyści. 
Oburzenie i gniew skracają dni nasze, / a zmartwienia przyśpieszają starość. 
W parze z sercem hojnym idzie dobry apetyt / i wszystko co zjadasz wychodzi ci na zdrowie." Syr 30, 21-25
 
 
                                                       Pytania pomocne przy rozważaniu drugiego błogosławieństwa: 
 
 
1.Jaki jest główny powód mojego smutku? Czy oddaję go Jezusowi? 
 
2.Czy pamiętam ze swojego życia konkretne, namacalne doświadczenie Jezusowego pocieszenia? Jak Jezus mnie pocieszył?
 
 
 
Tydzień pierwszy ( 28 kwietnia - 4 maja )
 
 Błogosławieni ubodzy duchem, albowiem do nich należy Królestwo Niebieskie
 
"Wtedy przyszli do Jezusa uczniowie i zapytali: Kto jest największy w królestwie niebieskim? [A Jezus] zawołał dziecko, postawił je pomiędzy nimi i powiedział: Zaprawdę mówię wam, jeśli się nie staniecie ponownie jako dzieci, nie będziecie mogli wejść do królestwa niebieskiego.  Kto będzie mały jak to dziecko, ten okaże się największym w królestwie niebieskim. Ktokolwiek przygarnie w Moje imię takie oto dziecię, Mnie samego przygarnie."
 Mt 18, 1-5
 

                                                         Pytania pomocne przy rozważaniu pierwszego błogosławieństwa: 

 

1. Jak używam moich dóbr i talentów dla „budowania królestwa Bożego”?

2. Czy potrafię /czy mi łatwo przyjmować pomoc materialną i duchową?

3. Czy udzielam pomocy materialnej na wspólne cele w grupie modlitewnej, lub osobiście, gdy np. ktoś z powodów materialnych nie mógł kupić książek,  czy pojechać na rekolekcje lub inne?

4. Czy chwalę się tym, co posiadam zakresie duchowym i materialnym przepisując to sobie?

5. Czy mam postawę, że nic nie jest moje, a wszystko od Pana np. dzieci?

6. Czy godzę się wewnętrznie na ogołocenie z dóbr duchowych, z radości modlitwy, przeżyć, by być ubogim przed Panem ?

7. Czy mam postawę bycia "mniej mądrym, zdolnym", itp., nawet jeśli mi jest przykro że inni posiadają więcej darów, bardziej efektowną służbę, również w stosunku do innych grup że są większe mają bardziej efektowne formy pracy?  – czy jest Boża zazdrość pobudzająca do modlitwy i wysiłku? 

8. Czy i jak chętnie oddaję swój czas i dane mi przez Pana talenty, dary na służbę innym, Wspólnocie ?

 

9. Czy nie mam zachłanności w gromadzeniu dla siebie rzeczy, czy chętnie dzielę się tym z czego korzystam ? 

10. Jaki jest mój stosunek do dóbr materialnych, niezależnie, czy posiadam dużo, czy mało  ?

11. Co najtrudniej byłoby mi oddać dla Królestwa Bożego ? ( rzeczy, czas, zdolności, przywiązanie do ludzi )

12. Czy zdecydowany (a) jestem na niedostatek, gdyby moja kariera zawodowa wymagała odstępstwa od wiary, czy jakiegoś zagrażającego wierze kompromisu ?  

13. Czy starając się o zapewnienie mojej rodzinie dóbr materialnych, "standardu" życiowego, nie przeceniam tego, kosztem czasu dla nich i sprawy Bożej ?

14. Czy potrafię się cieszyć z małych rzeczy, nie mam zbyt wygórowanych wymagań i oczekiwań od życia w zakresie dóbr materialnych, kariery itp. ?  

15. Czy nie lękam się ubogiej i samotnej starości przesadnie zabezpieczając się i gromadząc dobra, z którymi ciężko się rozstać ?